• Wpisów:170
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:15
  • Licznik odwiedzin:4 139 / 1318 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Niestety, kończę z tym blogiem, zbliża się szkoła, czas zacząć o niej myśleć. Teraz dużo czasu spędzać będę z babcią w szpitalu. Nie będzie czasu na blog. Życie szybko wszystko zmienia. Do widzenia
 

 
Nie wiem co napisać. Miałam dodać jakieś wpisy, ale nie mam na to siły. Proszę tylko o modlitwę za moją babcię, ale teraz za mnie. Moja babcia jutro ma już wyniki(czyli jest źle). Natomiast nie mam nawet komu się wypłakać. Z kimś porozmawiać. Dlatego piszę to tutaj. Cześć.
  • awatar Aria.Mc: Będzie dobrze! Nie znam dokładnie sytuacji, ale trzeba myśleć pozytywnie. Powodzenia, no i trzymam kciuki za dobre wyniki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Był sobie kiedyś chłopiec. Kiedy chłopiec miał sześć lat, ojciec dał mu sokoła do polowań. „Sokoły to drapieżniki, zabijają inne ptaki”. [...] Sokół nie lubił chłopca, chłopiec nie lubił sokoła. Jego ostry dziób przyprawiał go o niepokój, a jasne oczy wciąż go obserwowały. Gdy tylko chłopiec się doń zbliżał, ptak atakował go dziobem i pazurami. Przez wiele tygodni jego nadgarstki i ręce wciąż krwawiły. [...] Oswojenie go było prawie niemożliwe. Ale chłopiec próbował, bo [...] chciał zadowolić ojca. Przebywał z sokołem cały czas [...] wciąż do niego mówiąc albo nawet grając muzykę. [...]Powinien trzymać go w ciemności, ale [...] siadał tam, gdzie ptak mógł go widzieć, dotykał go i głaskał po skrzydłach, żeby zdobyć jego zaufanie. Karmił go z reki, ale z początku ptak nie chciał jeść. Później jadł tak łapczywie, że kaleczył mu dziobem dłonie. Ale chłopiec był zadowolony, bo zrobili postępy. Chodziło mu o to, żeby ptak dobrze go poznał, nawet jeśli ranił go do krwi. Chłopiec zaczął dostrzegać, że sokół jest piękny, że jego smukłe skrzydła są stworzone do szybkiego lotu, że jest silny i szybki, dziki i łagodny. [...] Gdy nauczył się krążyć i wracać na jego nadgarstek, chłopiec omal nie krzyczał z radości. Czasami ptak wskakiwał mu na ramię i wsadzał dziób w jego włosy. Chłopiec wiedział, ze nie jest tylko oswojony, ale i doskonale wytrenowany, poszedł do ojca i pokazał mu, czego dokonał. Spodziewał się pochwały, ale ojciec wziął ptaka, teraz oswojonego i ufnego, i skręcił mu kark. „Mówiłem ci, że masz uczynić go posłusznym [...]A ty nauczyłeś go kochać. Sokoły nie mają być kochanymi, domowymi pupilami. Są dzikie, gwałtowne i okrutne. Ten ptak nie został wytresowany, tylko złamany”. [...] Chłopiec [...] nigdy nie zapomniał tego, czego się nauczył: że kochać to niszczyć i że być kochanym to znaczy zostać zniszczonym"
 

 
"Walcz o wszystko o co możesz". Tak zacznijmy. Wreszcie dowiedziałam się co się dzieję z moją babcią. Potrzebuje, żeby ktoś przyszedł i mnie przytulił, potrzebuję tej cholernej pomocy, bo nie dam sobie z tym sama rady
  • awatar Fuck Everyone: Ej... uwierz w siebie. Na pewno jesteś silna i ty wiesz o tym! Trzymaj się i... życzę wytrwałości i wiary w siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Przepraszam za długą nieobecność, ale pojawiły się nowe problemy, z którymi nie potrafię sobie poradzić.Mianowicie moja najukochańsza babcia była bardzoo chora. Po operacji niby wszystko miało wrócić do normy. NIESTETY. Chwilę był spokój, ale to cholerstwo wróciło. Jest źle, bardzo źle, tak bardzo ją kocham. Jakby tego było mało mama i babcia powiedziały mi, że mogę to dziedzić i muszę iść na badania, bo "lepiej dmuchać na zimne". Boję się, prawie z nikim nie rozmawiam, chyba nikt nie chcę. Jutro wyjeżdżam. Aloha.
  • awatar Ofeliana: Trzymam kciuki, aby Twoja babcia jednak wyzdrowiala! I zrob badania. Nie mozna lekcewazyc takich spraw.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›